FORUM BIBLIA Strona Główna FORUM BIBLIA
'Twoje Słowo jest prawdą' (Jana 17:17)

FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  StatystykiStatystyki
RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj
 Ogłoszenie 
Witaj na FORUM BIBLIA! Zapraszam do rejestrowania się i pisania!

Poprzedni temat «» Następny temat
Dlaczego chrześcijański Bóg zabija swoich wyznawców?
Autor Wiadomość
Fedorowicz. 

Dołączył: 26 Gru 2016
Posty: 9
Skąd: pomorșkie
Wysłany: 2016-12-31, 06:42   Re: Dlaczego chrześcijański Bóg zabija swoich wyznawców?

nesto napisał/a:
Jezus nie poznaje "swoich" ?
http://www.fakt.pl/wydarz...telnych/qtc79bs

Tutaj natomiast zginął chłopczyk wracający z kościoła:
http://www.fakt.pl/wydarz...osciola/6tm9gs3

Takich przypadków jest wiele. Jak to tłumaczycie?
Kolejnym błędnym założeniem autora tematu jest pozbawione podstaw biblijnych twierdzenie, jakoby wyznawcy katolicyzmu i wiary zielonoświątkowej byli chrześcijanami. Jak wiadomo wszystkim, wyznawcy ci od dawna biorą udział w bratobójczych wojnach na których przelewają krew bliźnich przy pełnej aprobacie swego duchowieństwa. Jeśli żałujemy chłopczyka, który zginął w tragicznym wypadku, to jak możemy nie żałować 100 milionów zabitych w I i II wojnie światowej do których podżegali fałszywi religianci idąc ramię w ramię ze skorumpowanymi politykami i finansjerą? Zastanawiać może fakt, że user Nesto jako przeciwnik Biblii i osoba ateistyczna wykonuje tu ukłon w stronę przedstawicieli religii fałszywej, "awansując" ich niesłusznie do szczytnego miana chrześcijan.

Otóż drogi przyjacielu Nesto, nie wystarczy nazwać się samemu lub inną inną osobę chrześcijaninem, aby wszyscy w to uwierzyli. Chrześcijanin musi spełniać wysokie kryteria moralne podane przez Jezusa. Chrześcijanin nie jest „częścią świata”, nie wikła się w sprawy polityczne narodów ani w ich wojny (Jana 17:16). Chrześcijanin wystrzega się niecnych praktyk, takich jak rozpusta, cudzołóstwo i narkomania (Galatów 5:19-21). Stara się we wszystkim postępować godnie, wystrzegając się nawet tego, co ma choćby „pozór zła” (1 Tesaloniczan 5:22, ).

Paweł napisał do chrześcijan w Tesalonice: „Wzrasta też miłość każdego z was, jednego do drugiego” (2 Tesaloniczan 1:3). Wzrastanie w miłości to bardzo ważny aspekt duchowego rozwoju. Jak czytamy w Ewangelii według Jana 13:35, Jezus powiedział: „Po tym wszyscy poznają, że jesteście moimi uczniami, jeśli będzie wśród was miłość”. Taka braterska miłość nie ogranicza się wyłącznie do sfery uczuć czy emocji. Chrześcijanin wyraża miłość nie tylko słowem, ale i uczynkami.
 
 
REKLAMA 
kasia

Dołączyła: 11 Wrz 2015
Posty: 116
Wysłany: 2016-12-31, 12:33   

 
 
kasia 
kasia

Dołączyła: 11 Wrz 2015
Posty: 116
Skąd: Europa
Wysłany: 2016-12-31, 12:33   

Bobo napisał/a:
Trąci mi to nutką o przeznaczeniu. Czyżbyś wierzyła w predestynację?

Nie, ja wierzę w odpowiedzialnego Boga i Jego Syna, ale ponieważ Bóg dal nam wolną wole, to i nie ingeruje w nią.
I ja wierzę,ze jeżeli będę przestrzegać, wszystkich zaleceń Boga WSZYSTKICH, to będę chroniona, bo będę pod skrzydłami Boga Najwyższego.
Ale jesteśmy słabi i nie zawsze chcemy wykonywać wolę Boga, to skutki są czasami opłakane. Tak ja te kwestię rozumiem. :-)
_________________
http://biblos.feen.pl/index.php
 
 
Bobo 
Administrator


Dołączył: 07 Wrz 2015
Posty: 930
Wysłany: 2017-01-05, 14:51   

kasia napisał/a:
A może ja akurat w tym czasie tam nie powinnam być, a poszłam bo mam własną wolę i Bóg dopuścił do tej tragedii.

Toż to klasyczny opis... przypadku :-)

kasia napisał/a:
Z każdego przypadku Bóg jest nas w stanie wyratować, bez woli Boga Najwyższego włos nam z głowy spaść nie może.

Owszem, ale nie zawsze to robi. Czasem spotykają nas rzeczy, które Bogu ani nam w ogóle nie są potrzebne. Na co Bogu np. to, że złamię sobie nogę?
Nie wierzę w Boga tak 'testującego' nas Boga.
Jeden z pseudo przyjaciół Hioba tak właśnie sugerował:

Oto sługom swoim On nie dowierza,
(Hioba 4:18)

Jednak Elifaz Temanita powiedział tutaj nieprawdę, gdyż był pod wpływem kontaktów z demonem ;-)
Ona, owszem, tak twierdzą, jak teraz tu, podobnie wyraziła się kasia... :-/
_________________
Bo wszystkie ludy, każdy z nich, będą chodzić w imieniu swego boga; my natomiast będziemy chodzić w imieniu Jehowy, naszego Boga.(Mich. 4:5)
 
 
kasia 
kasia

Dołączyła: 11 Wrz 2015
Posty: 116
Skąd: Europa
Wysłany: 2017-01-09, 11:48   

Bobo napisał/a:
Toż to klasyczny opis... przypadku

Nie, to nie jest przypadek, często jest tak,że idziemy, lub robimy coś, na własna rękę, czyli nie zawsze stosujemy się do woli Bożej.
Wiele lat temu sprowadziliśmy się do nowego mieszkania, cały czas miałam myśli w głowie zrób sobie drugie drzwi, tym bardzie, ze zdarzały się kradzieże na osiedlu, kilka lat to trwało. Poszliśmy na zebranie w tygodniu, wracamy a zamki zniszczone drzwi otwarte itd.
Kto mi te dobre myśli nasuwał na umysł? A ja z nich nie skorzystałam, bo mam swoja wole.
Po czasie biadoliŁam, PRZECIEŻ BYŁAM NA ZEBRANIU MODLIŁAM SIĘ.

Czyja wola ja się posłużyłam,że tych drzwi drugich nie zrobiłam? SWOJĄ, wiec plon zebrałam.

Czy to był przypadek? Nie, ja byłam ostrzegana, ale zrezygnowałam z dobrej rady Boga i skorzystałam z własnego rozumu.
_________________
http://biblos.feen.pl/index.php
 
 
Bobo 
Administrator


Dołączył: 07 Wrz 2015
Posty: 930
Wysłany: 2017-01-12, 14:36   

kasia napisał/a:
Nie, to nie jest przypadek, często jest tak,że idziemy, lub robimy coś, na własna rękę, czyli nie zawsze stosujemy się do woli Bożej.

Hmmm :mysli:
A może najpierw zdefiniuj, co rozumiesz przez PRZYPADEK?
Np. jakie przypadki mogą się trafić chrześcijaninowi w myśl Kaznodziei 9:11:
I ponownie stwierdziłem pod ​​​słońcem, ​​​że nie najszybszym przypada ​​​nagroda ​​​i nie najdzielniejszym zwycięstwo, ​​​również nie najmędrsi zdobywają ​​​chleb, ​​​a najroztropniejsi bogactwo, ani ​​​najuczeńsi uznanie, ​​​lecz że odpowiedni czas i przypadek ​​​stanowią o powodzeniu ich ​​​wszystkich. ​​​

kasia napisał/a:
Wiele lat temu sprowadziliśmy się do nowego mieszkania, cały czas miałam myśli w głowie zrób sobie drugie drzwi, tym bardzie, ze zdarzały się kradzieże na osiedlu, kilka lat to trwało. Poszliśmy na zebranie w tygodniu, wracamy a zamki zniszczone drzwi otwarte itd.
Kto mi te dobre myśli nasuwał na umysł? A ja z nich nie skorzystałam, bo mam swoja wole.
Po czasie biadoliŁam, PRZECIEŻ BYŁAM NA ZEBRANIU MODLIŁAM SIĘ.

Czyja wola ja się posłużyłam,że tych drzwi drugich nie zrobiłam? SWOJĄ, wiec plon zebrałam.

Czy to był przypadek? Nie, ja byłam ostrzegana, ale zrezygnowałam z dobrej rady Boga i skorzystałam z własnego rozumu.


To co opisałaś jest... zaskakujące, gdyż, wielu ludzi, którzy zaznali jakiegoś nieszczęścia wcale nie miało takich 'ostrzeżeń'.
Dlaczego Bóg innych miałby ostrzegać w taki wyraźny sposób a innych nie?
Coś tu nie gra.
Ponadto...
Czy wolą Boga jest aby ktoś poszedł na zebranie? Pytanie retoryczne, gdyż wiemy, że Bóg tego chce.
Co wtedy, gdy będąc na zebraniu ktoś się włamuje do twojego mieszkania?
Czy postąpiłaś wedle swojej wolnej woli czy nie?
No i co wtedy, gdy zrobisz sobie, pod wpływem 'wewnętrznego głosu' drugie drzwi a mimo wszystko złodziej i tak wejdzie?
Śliskie są te twoje argumenty na to, że niejako Bóg coś tam podpowiada a nasza szkoda wynika tylko z tego, że postąpiliśmy według naszej woli.
Pamiętaj, że omawiamy tu ten temat w kontekście chrześcijan, którzy wcale nie czuli żadnego głosu w głowie jak Ty a mimo wszytko poszli na zgromadzenie i zawalił się im na głowę dach.
Więc co... celowo Bóg im tego głosu ostrzegawczego do głowy nie dał? Jego wolą było to, że niektórzy musieli umrzeć?
Trochę mnie przeraża, że Badaczka Pisma Św. może mieć takie wyobrażenie o Jehowie... :przestraszony:
_________________
Bo wszystkie ludy, każdy z nich, będą chodzić w imieniu swego boga; my natomiast będziemy chodzić w imieniu Jehowy, naszego Boga.(Mich. 4:5)
 
 
kasia 
kasia

Dołączyła: 11 Wrz 2015
Posty: 116
Skąd: Europa
Wysłany: 2017-01-12, 21:55   

Ja nie mówię o ludziach, tylko o ludziach wierzących w prawdziwego Boga, można powiedzieć o LUDZIE BOŻYM, a takimi ludźmi bóg Jehowa się opiekuje, skoro nie może nam spaść włos z głowy bez Jego zezwolenia.
_________________
http://biblos.feen.pl/index.php
 
 
Bobo 
Administrator


Dołączył: 07 Wrz 2015
Posty: 930
Wysłany: 2017-01-13, 13:40   

kasia napisał/a:
Ja nie mówię o ludziach, tylko o ludziach wierzących w prawdziwego Boga, można powiedzieć o LUDZIE BOŻYM, a takimi ludźmi bóg Jehowa się opiekuje, skoro nie może nam spaść włos z głowy bez Jego zezwolenia.


Jak to możliwe, że nawet wśród ludu Bożego są przypadkowe zdarzenia?
Niejednemu jednak spadł włos z głowy, np. prawie wszyscy apostołowie poumierali śmiercią męczeńską.
Takie tłumaczenie jakie proponujesz, wciąż rzuca na Boga cień niesprawiedliwości.
_________________
Bo wszystkie ludy, każdy z nich, będą chodzić w imieniu swego boga; my natomiast będziemy chodzić w imieniu Jehowy, naszego Boga.(Mich. 4:5)
 
 
kasia 
kasia

Dołączyła: 11 Wrz 2015
Posty: 116
Skąd: Europa
Wysłany: 2017-01-14, 19:56   

Jezus tez zmarł śmiercią męczeńska'
Bóg w różny sposób lud swój próbuje, a,że Apostołowie byli spłodzeni z Ducha Świętego i byli na próbie w Wieku Ewangelii, Bóg dopuszczał na nich takie właśnie próby, bo oni tworzyli i stworzyli OBLUBIENICĘ PAŃSKA, a na takie stanowisko, trzeba było być wypróbowanym często też na śmierć.
_________________
http://biblos.feen.pl/index.php
 
 
Bobo 
Administrator


Dołączył: 07 Wrz 2015
Posty: 930
Wysłany: 2017-01-14, 21:06   

kasia napisał/a:
Jezus tez zmarł śmiercią męczeńska'

Ale to nie był przypadek ale założenie przez Boga.
My tu piszemy o PRZYPADKACH, które spotykają sług Bożych.
kasia napisał/a:
Bóg w różny sposób lud swój próbuje

Mam inne zdanie. Próby jakie nas spotykają są tego typu:

Niech nikt w chwili pokusy nie mówi: to Bóg wystawia mnie na próbę. Bóg bowiem nie podlega pokusie do złego, ani sam nikogo nie wystawia na pokuszenie (Jakuba 1:13)

Twoje zdanie znów sugeruje, że Bóg nam nie ufa i dlatego wystawia nas na pokusę. Więc dlaczego mamy prosić w modlitwie Ojcze Nasz: Nie wystawiaj nas na pokusę?

Jeśli Bóg, wg. Ciebie robi to celowo to znaczy, że nam nie ufa.
Nie zgadzam się z takim zdaniem na temat Boga. Tak sugerował demon podpowiadający Elifazowi w rozmowie z Hiobem.

kasia napisał/a:
Apostołowie byli spłodzeni z Ducha Świętego i byli na próbie w Wieku Ewangelii

Dlaczego uważasz, że byli na próbie? Spłodzenie z duchem wcale tego nie oznacza.

kasia napisał/a:
Bóg dopuszczał na nich takie właśnie próby,

Tak więc musisz sprecyzować: albo Bóg DOPUSZCZA do prób, albo SAM PRÓBUJE bo jakoś piszesz dwojakim głosem ;-)
Różnicę na pewno rozumiesz.
_________________
Bo wszystkie ludy, każdy z nich, będą chodzić w imieniu swego boga; my natomiast będziemy chodzić w imieniu Jehowy, naszego Boga.(Mich. 4:5)
 
 
kasia 
kasia

Dołączyła: 11 Wrz 2015
Posty: 116
Skąd: Europa
Wysłany: 2017-01-14, 22:55   

Bobo napisał/a:
My tu piszemy o PRZYPADKACH, które spotykają sług Bożych.

Ja nie wierzę w przypadki w ludzie Bożym.
Bobo napisał/a:
Dlaczego uważasz, że byli na próbie? Spłodzenie z duchem wcale tego nie oznacza.

Przecież ich tysiąclecie nie dotyczy, bo są w niebie, więc musieli w jakimś okresie zostać wypróbowani, czy nadają się do nieba prawda?
Łapiesz za słówka, a to nie jest fer. Bóg dopuszcza i zawsze kiedy mówię o próbie w ludzie Bożym, to zawsze mówię, i mam na myśli DOPUSZCZANIE PRZEZ BOGA PRÓB
_________________
http://biblos.feen.pl/index.php
 
 
Bobo 
Administrator


Dołączył: 07 Wrz 2015
Posty: 930
Wysłany: 2017-01-16, 08:39   

kasia napisał/a:
Ja nie wierzę w przypadki w ludzie Bożym.

A ja nie tyko wierzę, ale i nawet doświadczam. Ileż to razy kogoś z moich braci spotkało coś nieprzewidywalnego i zarazem niepotrzebnego.
Natomiast lud Boży spotykały przypadki i liczyli się z takimi:

(Rodzaju 42:4) Ale Jakub nie wysłał Beniamina, brata Józefa, z innymi jego braćmi, gdyż powiedział: „Mógłby się mu przydarzyć śmiertelny wypadek”.

(1 Samuela 6:9) I patrzcie: jeżeli wyjedzie na drogę do swego terytorium, ku Bet-Szemesz, to on wyrządził nam to wielkie zło; a jeśli nie, poznamy, że to nie jego ręka nas dotknęła; spotkało nas to przypadkiem”.

(1 Królów 22:34) A pewien człowiek napiął łuk i chociaż tego nie zamierzał, ugodził króla Izraela między dodatkowe części zbroi a pancerz, toteż rzekł on do swego woźnicy: „Obróć swą rękę i zabierz mnie z obozu, bo jestem ciężko ranny”.
Cytat:

Bóg dopuszcza i zawsze kiedy mówię o próbie w ludzie Bożym, to zawsze mówię, i mam na myśli DOPUSZCZANIE PRZEZ BOGA PRÓB

Trudno cię zrozumieć, z jednej strony piszesz, że wśród ludu Bożego nie ma przypadków a z drugiej zaznaczasz, że Bóg dopuszcza do prób. Przecież jedno wyklucza, albo... jakoś niezrozumiale tłumaczysz.
Brak przypadków rozumiem jako celowe działanie ze strony Boga. Natomiast dopuszczenie do prób to nie celowe działania tylko pozwolenie aby właśnie również przypadkowe sytuacje dotykały lud Boży.

:roll:
_________________
Bo wszystkie ludy, każdy z nich, będą chodzić w imieniu swego boga; my natomiast będziemy chodzić w imieniu Jehowy, naszego Boga.(Mich. 4:5)
 
 
Wyświetl posty z ostatnich:   
Odpowiedz do tematu
Nie możesz pisać nowych tematów
Nie możesz odpowiadać w tematach
Nie możesz zmieniać swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz głosować w ankietach
Dodaj temat do Ulubionych
Wersja do druku

Skocz do:  

Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group

Darmowe forum, fora
hostowane
Powered by phpBB modified by Przemo © 2003 phpBB Group
Strona wygenerowana w 0.1 sekundy. Zapytań do SQL: 12